Blog#4: Uprzedzenia i stereotypy o Polsce i Polakach

04 dec
2017

Polski antysemityzm?

 

Jedną z osób, której bardzo chętnie słucham, jest profesor Marek Chodakiewicz *). Każdemu chętnie polecam jego wykłady, które łatwo znaleźć na portalach w internecie.

 

W Ameryce i w Europie Zchodniej istnieje wiele mitów i stereotypów o Polsce, z czego my czesto nie zdajemy sobie sprawy.

 

Jednym z takich stereotypów jest ‘polski antysemityzm’.

 

Według profesora Chodakiewicza “w wielu środowiskach na Zachodzie coraz częściej przyjmuje sie tezę  o polskim antysemityzmie jako jednym ze źródeł Holokaustu”.

 

Trwające od 1944 do 1989 roku komunistyczne zniewolenie – kontynuuje profesor Chodakiewicz – sprawiło, że Polacy nie mogli bronić na Zachodzie swojej wersji dziejów. Polscy komuniści reprezentowali interesy Moskwy, nie dbali więc o dobry wizerunek kraju.

 

Cenzura i terror policyjny nie tylko ograniczyły swobode dyskusji nad Wisłą, ale również do pewnego stopnia zamknęły usta Polakom na emigracji. Dotyczyło to szczególnie polemik z żydowskimi pamiętnikami i księgami pamięci, które wymagałyby ujawniania nazwisk, a także różnicy szczegółów wydarzeń.

 

Nie można bylo otwarcie dyskutowac i pisać o najnowszej historii Polski, bo groziło to narażeniem na represje ludzi pozostających w kraju (1).

 

(…) Niestety badania nad historią Polski – kontynuuje profesor Chodakiewicz – zostały dotkliwie okaleczone przez pięćdziesiąt lat dyktatury komunistycznej i będącej jej wynikiem zimnej wojny.

 

W Polsce praktycznie nie istniała swoboda badań i dyskusji. Nie wolno było badać wielu kontrowersyjnych zagadnień, a dyskusja nad innymi byla poważnie utrudniona przez cenzurę i wymóg odnoszenia sie do marksistowskiej interpretacji dziejów.

 

Brak wolności miał bardzo zły wplyw na ksztaltowanie historyków w Polsce.

 

W tym samym czasie świat nauki na Zachodzie miał swobodę w otwartym omawianiu historii Polski, jednak z wielu powodów wyniki były często obarczone poważnymi błędami (…):

 

  1. komunistyczne archiwa były niedostępne, przez co oficjalnych propagandowych schematow nie można bylo skonfrontować z dokumentami
  2. (…) dyskusja na tematy polskie wśród naukowców zachodnich zbyt czesto odwierciedlała  podziały ideologiczne wprowadzone prze zimną wojnę, co raczej nie sprzyjało bezstronnym badaniom
  3. (…) nie dysponujac dokumentami, środkami finansowymi oraz uniwersalistycznym wyrafinowaniem wielokulturowości, polscy uczeni na emigracji nie byli na ogół w stanie zachęcić swoich kolegów do konstruktywnej dyskusji o historii
  4. (…) wielu amerykańskich uczonych, zrażonych czymś, co wydawało im się bezpodstawną  i wojowniczą  polską zaściankowościa, chętnie przyjmowali uporczywą argumentację na rzecz mocno krytycznego poglądu na Polskę.

 

Tak więc Polskę ogląda sie zwykle poprzez ograniczony i zaweżajacy pryzmat historii niemieckiej, rosyjskiej, austriackiej, sowieckiej czy żydowskiej.

 

Jest ona praktycznie nieobecna jako niezależny czynnik w naukowym dyskursie na Zachodzie. Ten brak jest szczegolnie razacy w stosunku do II wojny swiatowej (…) (2).

 

Słowa mają duże propagandowe znaczenie

 

Kiedy Sowieci w 1944 zaczynali Polske kolonizować nazwali Żołnierzy Niezłomnych “faszystami”.
Kiedy komuniści w latach 80-tych chcieli zapewnić sobie ciągłość władzy, nazwali Solidarnościowców “ekstremistami”, aby ich unieważnić w oczach Zachodu.

 

Po 1989 roku przy pomocy transformacji Polska stała sie krajem postkomunistycznym. Pod hasłami ‘demokracji’, ‘pluralizmu’, ‘tolerancji’ czy ‘walki o prawa czlowieka’ komuniści wykupywali kraj i wzbogacali sie kosztem społeczeństwa.

 

W 2015 roku Polacy powiedzieli tym ludziom NIE. Od tego czasu prowadzona jest nagonka na Polaków i Polske ze strony opozycji i parlamentu europejskiego.

 

Profesor R. Legutko, jeden z polskich europarlamentarzystów, powiedział podczas jedenej z debat na temat Polski: ‘największym problemem Uni Europejskiej są niewiedza i uprzedzenia. Teraz dotykają one Polski ale ostatecznie dotkną samą Unię.’

 

Profesor Piotr Jaroszyński **) podkreśla, że historia, jako dziedzina wiedzy naukowej musi być wierna prawdzie i bezstronności – prawda nakazuje wierność faktom, natomiast bezstronność, by nie uprawiać historii na zamówienie czy to polityczne, czy ideologiczne.

 

Niestety, po dziś dzień, jak dodaje profesor – również w świecie zachodnim – historia stanowi szerokie pole do różnorodnych maniulacji, toteż traci swoją wartość zarowno naukową, jak i edukacyjną.
(…) Tracąc swój obiektywizm i bezstronność, staje sie narzędziem deformowania samoświadomości człowieka i narodów.

 

Fałszowali naszą historię, dodaje profesor, zaborcy, potem okupanci, następnie komuniści, a dziś robią to różnej maści liberalni postkomuniści. Fałszowali i fałszują naszą historię politycy, dziennikarze, a także ‘naukowcy’, którzy nie mogą uwolnić się od komunistycznego dziedzictwa.

 

(…) A tymczasem Polak musi znać prawdę o tym kto faktycznie był odpowiedzialny za rozbiory i do jak perfidnych metod uciekali się zaborcy.

 

Polak musi znać prawdę o nielegalności PRL. Musi znać prawdę o wojnie cywilizacyjnej, jaka toczyła sie i toczy w Europie. (…) Musi znać prawdę o wielkich Polakach. (3).

 

Bronnen:
(1) M. Chodakiewicz “Historia jako wycinanka”, Rzeczpospolita 18 listopada 2006
(2) M. Chodakiewicz, “Transformacja czy Niepodleglosc?”, p. 216, PATRIA MEDIA 2014
(3) z przedmowy do ksiazki prof. M. Ryby “Odklamac wczoraj i dzis”, str. 11-12
*) prof. Marek J. Chodakiewicz, profesor historii, naukowiec, pisarz. M.in. Institute of World Politics w Washingtonie, United States Holocaust Memorial Council (2005-2010)
**) prof. Piotr Jaroszynski, kierownik Katedry Filozofii Kultury KUL, profesor w Wyzszej Szkole Kultury Spolecznej i Medialnej w Toruniu
Zdjecie na podstawie: Rodzina Ulmow wszyscy, The Cosmopolitan; Jozef and Wiktora, Yad Vashem; “Nie ma wiekszej milosci”, wprost.pl

Geef een reactie